czwartek, 27 marca 2014

Prolog



Rano promienie słońca padające na moją twarz. Obudziły mnie. Powoli się podniosłam z wygodnego łóżka. Podeszłam do lustra. Widok, który ujrzałam mnie przeraził. Byłam cała w siniakach i  zadrapaniach. Mój ojciec znowu wczoraj mnie pobił. Ja już nie mogę tak żyć. On kiedyś nie był taki. Chcę odzyskać mojego kochanego tatusia, ale to chyba już nie możliwe. On zniknął po śmierci mamy. Brakuje mi jej. Po moich krótkich przemyśleniach. Poszłam się przebrać w to. Zeszłam na dół na śniadanie. Na szczęście tata już pojechał do pracy. Zrobiłam sobie kanapki. Po posiłku postanowiła zadzwonić do Avril.

*Rozmowa*
- Hej, kochanie chcesz do mnie wpaść- powiedziałam słodko
 - Cześć, no pewnie będę za 20 minut – odpowiedziała
- Pa pa buraczki
- Pa pa kochana
* Koniec rozmowy *

Poszłam na kanapę i włączyłam telewizor. Latała Mo programach, ale wszędzie były same nudy. Wyłączyłam urządzenie. Po chwili usłyszałam dzwonek do drzwi. Podniosłam się i szybko je otworzyłam. Uśmiechnęłam się na widok Avril. Ona odwzajemniła mój gest i weszła do środka.
- Hej, kochana opowiadaj co u Ciebie – powiedziałam radośnie zmierzając do kuchni
- Cześć wszystko dobrze, a u Ciebie- spytała patrząc się na moje ręce
- Jakoś leci. Może chcesz coś do picia? – spytałam
- Tak jak masz sok to poproszę – odpowiedział
- Już się robi- powiedziałam
- Czy ojciec znowu cię pobił? – spytała z powagą i troską w głosie
- Tak – burknęłam pod nosem. Niestety ona to usłyszała
- Tak już nie może być – krzyknęła nagle
- Ale co mam zrobić? – posmutniałam ponieważ nie lubiłam rozmawiać na ten temat
- Wyprowadź się- odpowiedział
- Ale do kąd? – zapytałam
- Nie wiem masz gdzieś jeszcze rodzinę? – zapytała stanowczo
- Tak mam ciocię w Londynie- odpowiedziałam  posłusznie
- No to pakujcie wyjeżdżasz do Londynu
- ale… - nie zdążyłam dokończyć bo przerwała mi Avril
- Nie ma żadnego ‘ale’ jasne. Jedziesz i koniec – powiedziała stanowczo
- Nie chcę Cię tu zostawić- powiedziałam smutno
- No to pojadę z Tobą – powiedziała i uśmiechnęła się do mnie sympatycznie
- To biegnij do siebie i się spakuj, a ja zarezerwuje bilety – powiedziałam
- To pa kochana i zadzwoń jak już się spakujesz – odpowiedziała
- Dobrze pa pa – powiedziałam , a po chwili Avril wyszła
Pobiegłam szybko na górę i włączyłam komputer. Błyskawicznie znalazłam tanie bilet na dzisiaj. Wyciągnęłam walizkę i zaczęłam się pakować. Była dopiero 13.00, a samolot mamy o 20.00. Po godzinie wszystko było już ułożone. Wysłałam sms’a Avril:

‘Hej kochana wylot mamy o 20.00 wpadnij do mnie o 18.00. Do zobaczenia. Pa pa xx’
Po chwili dostałam odpowiedź:
‘Oki to do zobaczenia xx’

Odłożyłam telefon na szafkę i zeszłam na duł zrobić sobie coś do jedzenia. Po posiłku poszłam do pokoju muzycznego i zaczęłam grać i śpiewać to. Zatonęłam w muzyce. Byłam we własnym świecie. Gdy skończyłam śpiewać była już 17.30. Postanowiłam zadzwonić do cioci i poinformować ją o moim przylocie. Tak też zrobiłam.

*Rozmowa*
- Halo? – powiedziałam spokojnie
- Halo kto dzwoni?
- Dzień dobry jestem Demi Lovato – odpowiedziałam na pytanie
- Cześć słonko, co u Ciebie?- kobieta zapytała 
-Jakoś leci, ale pomyślałam, że może polecę do Ciebie na jakiś czas?
- No pewnie ja zawsze chętnie- powiedziała promiennie
- A czy bym mogła przylecieć do Ciebie jutro razem z koleżanką, bo dzisiaj mamy wylot do Londynu?- spytałam nie śmiało  
- Pewnie, wpadajcie. Zaraz po proszę kogoś by przygotował wam pokoje – Odpowiedziała moja najukochańsza ciocia
- Dziękuje, kocham Cię
- Ja Ciebie też, a o której mam po was podjechać na lotnisko? – zapytała
- Najlepiej byś była po nas o 22.00, bo wylot mamy o 20.00 – odrzekłam
- Dobrze kochanie na pewno będę, ale muszę już kończyć – pożegnała się
- Dobrze. Pa pa
*Koniec rozmowy*

Po skończonej rozmowie poszłam sprawdzić czy wszystko zabrałam. Wzięłam jeszcze moją ulubioną gitarę którą dostałam od mamy i zapakowałam ją do futerału. Po chwili zadzwonił dzwonek do drzwi. Szubko zbiegłam z góry i otworzyłam je.  Za nimi ujrzałam uśmiechniętą Avril trzymającą walizkę. Wpuściłam przyjaciółkę do domu. Miałyśmy jeszcze wolne półgodziny do wyjazdu na lotnisko. Rozmawiałyśmy podekscytowane. Ja w duchu modliłam się by mój tata nie wrócił wcześniej. Gdy wybiła godzina dziewiętnasta wyszłyśmy z domu pi pojechałyśmy na lotnisko. Po godzinie siedziałyśmy w samolocie. Włączyłam muzykę i założyłam słuchawki. Po chwili udałam się do krainy morfeusza. Obudziła mnie moja bff. Mówiąc że właśnie wlatujemy do Londynu. Szubko wyjrzałam przez okno i zobaczyłam tam.
~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*
Hej mam nadzieję, że podoba się prolog.  Z góry przepraszam za wszystkie błędy. Niedługo dodam pierwszy rozdział. Bardzo i to bardzo proszę o komentarze. to jest dla mnie dodatkowa motywacja do pisania. Chciałam wam też podziękować, że czytacie. 
PRZECZYTAŁEŚ - SKOMENTUJ
~Gumycollie





poniedziałek, 3 marca 2014

Nowi bohaterowie






Demi Lovato- zwariowana, utalentowana dziewczyna, ale ma pełno problemów w domu. Ojciec zmusza ją do strasznych rzeczy. Ma 17lat ma własnego nauczyciela z powodu wielu koncertów. Dziewczyna czuje się nie kochana przez rodziców i zamyka się w sobie gdyby nie muzyka była by zdolna popełnić samobójstwo. Jej najlepszą przyjaciółką jest Avril Lavigne. Demi nie ma chłopaka. Lubi grać na gitarze i fortepianie. Umie także grać na perkusji. 









Avril Lavigne - jest najlepszą przyjaciółką Demi także piosenkarką. Jest zwariowana i zawsze szczęśliwa.Ma 17 lat. Stara się jak może żeby pocieszyć Demi












Nathan Wilson- ma 17 lat. Pracuje u cioci Demi . Bardzo miły, zabawny i pracowity chłopak. Umie grać na  gitarze elektrycznej i klasycznej. 

















Jack Lovato - ojciec Demi po stracie żony zaczął się znęcać nad córka. Ma 45 lat.













Amelia Lovato - Ciocia Demi . Ma 27 lat. Mieszka w Londynie. Jest pogodną i miłą kobietą. Lubi śpiewać i grać na fortepianie. Jest producentka muzyczną.






~~*~~*~~~*~~~*~~~*~~~*~~~*~~~*~~~*~~~*~~~*

Hej 
Powracam!!!! Nowi bohaterowie. Nowe opowiadanie. Mam nadzieje, że się spodoba będę starała się pisać często max tydzień przerwy. Bohaterowie są zmyśleni jak całe opowiadanko. To nigdy nie miało miejsca!! Błagam o komentarze!!! Pamiętajcie im więcej komentarzy tym większa motywacja i szybciej posty. Niedługo pojawi się prolog.  Miłego czytania i z góry przepraszam za błędy

~Gumycollie :)